31 stycznia 2014

Przed nami luty...

Parę styczniowych dni spędziłam w podróży przemierzając nasz kraj od Śląska po Toruń. Zgodnie z prognozami do 15 stycznia pogoda była prawie wiosenna, a z powrotem przywiozłam zimę również na południe. 
Często poruszam się tą trasą i zawsze podziwiałam krajobraz z wiatrakami nad samym morzem. Tymczasem w naszym krajobrazie zaczyna wyrastać coraz więcej tych prądotwórczych machin. Stoją pojedynczo, w rzędach po kilka, a nawet w przydomowym ogródku.
Taki krajobraz zaczyna się wnet za Łodzią i towarzyszy aż nad morze. 
W porównaniu do Śląska ten krajobraz nizinny ma wiele uroku z powodu otwartych, niezabudowanych przestrzeni, poprzecinanych nowymi drogami, rozjazdami czy "ślimakami".
Przy tych nowych drogach budowniczowie nie zapomnieli o przejściach pod autostradą dla mniejszych zwierzątek.
Z podróżnych ciekawostek załączam jeszcze zdjęcie jak do medialnej styczniowej dyskusji:
Ciekawostek i wrażeń było o wiele więcej - może przydają się w następnych postach.
Przed nami następny ciekawy miesiąc nowego roku. Przede wszystkim ciekawi jesteśmy pogody, gdyż od kilku lat zimy prawie brak, lub jest krótka i ostra. Wszystkie przysłowia ludowe z powodu tych anomalii tracą swą wiarygodność. Czy luty - podkuj buty sprawdzi się? Majka47   

3 komentarze:

  1. Majko... luty ma być prawie wiosenny... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby nie był mroźny. I trochę śniegu też by sie przydało roślinom, bo na naszej zachodniej nizinie śniegu brak. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń