14 sierpnia 2014

W stronę ziół.

Pełnia lata. Przed nami ostatnia ćwiartka wakacji. Mimo anomalii pogodowych łapiemy ostatnie okazje wyjazdowe. Jutrzejsze piękne święto kieruje nas w stronę kwiatów i ziół. Czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego, ile dokoła nas kwitnie ziół. Zioła przecież to nie tylko pięknie usadzone w doniczkach w supermarketach rośliny, lecz przede wszystkim na łąkach i polach, w rowach przydrożnych i w lasach. 
Na zdjęciach ciekawy, mało znany krzew dziurawiec zwyczajny - hodowany  w ogrodach  i moje ulubione zioło nawłoć, która złotem zdobi krajobraz lata i jesieni. 
Parę lat temu zrobiłam katalog ziół rosnących w moim ogrodzie. Było ich wiele, ok.40. Dziś już nie mam takiej ilości ziółek, ale na jutrzejsze święto mogę pokusić się o zrobienie bukietu właśnie z samych ziół. A kwitnie teraz oprócz przedstawionych na zdjęciu i żółty wiesiołek, i prawoślaz, ogórecznik lekarski, nagietek i estragon, ekspansywna szałwia i mięta. Taki pachnący kolorowy bukiet przyozdobi i mieszkanie i taras.
Coraz częściej w programach o roślinach lub o gotowaniu zachęcają nas do używania płatków różnych kwiatów nie tylko do dekoracji, lecz jako witaminowy przysmak. Z dzieciństwa pamiętam kwiaty akacji smażone w cieście naleśnikowym. Na spacerach w czasie długiego weekendu spróbujmy więc odszukać i rozpoznać jak najwięcej ciekawych ziółek, które można suszyć na jesienne herbatki. Majka47

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz