12 października 2012

Makatki i tatuaże...

Porównanie to nasunęło mi się w związku z dziwnie szybko zmieniającą się rzeczywistością. 
Jestem w wieku, który sięga pamięcią do lat powojennych, a zarazem stykam się z nowościami, które stają się coraz bardziej powszechne.
Pamiętam więc u cioci i babci wiszące w kuchni makatki, pięknie usztywnione, własnoręcznie kiedyś tam dawniej wyhaftowane. 

Oczywiście obecnie takie makatki można zobaczyć w skansenach lub etnograficznych muzeach. 
Dawniej jednak te makatki nie wisiały tam bez celu. Oprócz tego, że sprawiały wrażenie czystości i zadbania niosły ze sobą jakiś przekaz, coś, co świadczyłoby o tym domu, o tej kuchni, o tej gospodyni...
A co mają do tego tatuaże?Chyba tylko to, że też są oparte na grafice, na plastyce, na kolorach...I to jest ta współczesna forma przekazu, którą zauważam u  wielu młodych ludzi. 

One też niosą z sobą jakiś przekaz, coś sobą reprezentują. Są coraz bardziej popularniejsze. Osoba, która decyduje się na tatuaż najczęściej wyraża przez to jakieś swoje zainteresowanie, jakąś myśl, lub wolę walki na dany temat. A tematyka jest bardzo szeroka, często symboliczna, czasem  dostosowana wizualnie do osoby. Makatki przetrwały pół wieku. Tatuaż też nie jest na rok, lecz na długie lata... Różnica jest taka, że makatkę można po prostu zdjąć ze ściany, a makijaż usunąć już trudniej. I to właśnie trzeba wziąć pod uwagę...Majka 47
 
 

3 komentarze:

  1. i tak nie rozumiem tatuaży i co w nich pieknego taki wytatuowany facet od stóp do głów, co w nim jest oprócz tapety?
    j

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie makatki to były u moich dziadków. Na wsi. Pamiętam doskonale. Tak tatuaże na razie są bardzo modne. Ja jeszcze nie mam i miał chyba nie będę.
    Zapraszam na wpis o Blog Forum Gdańsk 2012

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, ważne są dni, których jeszcze nie znamy......Dla mnie bardzo ważne. A na Narodowym w moim mieście obciach na cały świat. Krótko to ująłem w moim expresie.
    Pozdrawiam po ciemku
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń